Telefony marki Apple to kultowe smartfony, które są uwielbiane przez ludzi na całym świecie. Nie ma w tym nic dziwnego. Od początku wyróżniały się innowacyjnym podejściem do komfortu użytkowania telefonu oraz wyjątkowo pięknym designem. Telefony te zadebiutowały już 15 lat temu. Przez ten czas mogliśmy korzystać z wielu modeli, które stawały się coraz nowocześniejsze i Czym różnią się od siebie router z modemem? Podstawowy czynnik różnicujący te dwa urządzenia elektroniczne to funkcja, jaką one pełnią. Modem internetowy jest konieczny, by można było w ogóle korzystać z Internetu. Dla wielu z pewnością istotną różnicę może stanowić fakt, że iPhone 15 Pro jest o 9% lżejszy od iPhone’a 14 Pro. Ta redukcja masy wynika z zastosowania tytanu w obudowie. Jest to nowość w przypadku iPhone’a. W poprzednich modelach Pro zastosowano polerowaną stal nierdzewną. Na wstępie trzeba jasno powiedzieć – iPhone SE 2 generacji jest nieporównywalnie lepszy od iPhone 8. Zacznijmy od podobieństw pomiędzy iPhone SE 2 a iPhone 8: – ta sama konstrukcja ze szkła i aluminium z szerokimi ramkami wokół ekranu i przyciskiem Home; – dokładnie takie same wymiary i waga; iPhone 12 kontra iPhone 11. iPhone 12 okazał się bezpośrednim następcą iPhone’a 11 i w zamyśle ma się stać kolejnym najpopularniejszym iPhone’em na świecie – jak mówią niektórzy, cenionym bardziej nawet od iPhone’a 12 Mini. Kupując iPhone’a 12, otrzymujesz lepszy procesor Apple A14 Bionic, k tórego energooszczędność Istnieje wiele opcji tego systemu, wszystkie są bezpłatne, łatwo dostępne i można je łatwo zainstalować na dowolnym smartfonie z Androidem. Każdy inny system operacyjny dla systemów mobilnych nie nadaje się do wyostrzania przez użytkownika, nie pozwala na ingerencję w kod, obsługuje tylko oficjalne aktualizacje od programistów . Na pytanie co to jest iPhone można odpowiedzieć krótko – jest to smartfon marki Apple. Jednak ta definicja nie mówi prawie nic o tym urządzeniu i jego możliwościach. Działanie iPhona różni się od innych smartfonów wyposażonych w system Android, dlatego warto wiedzieć, jakie są jego charakterystyczne cechy. Przeczytaj, czym jest iPhone i jak działa! Czym jest iPhone? W 2007 roku firma Apple zaprezentowała pierwszego iPhone’a. Był to przełom na rynku telefonów komórkowych, a sam iPhone szybko stał się obiektem pożądania. Produkt firmy Apple łączy w sobie funkcje telefonu komórkowego, platformy rozrywkowej oraz komunikatora internetowego. Był wtedy najnowocześniejszym smartfonem, wyposażonym w dedykowany system operacyjny i zapewniającym użytkownikowi najwięcej funkcji. Na kilka lat stał się wzorem dla innych marek. Jak działa iPhone? Komunikacja w iPhonach – wykonywanie połączeń i wysyłanie SMS-ów odbywa się przez sieć GSM. Pierwszy telefon tego typu umożliwiał także słuchanie muzyki w formacie MP3, zapewniając taką samą jakość jak iPod, czyli odtwarzacz marki Apple. Ponadto nowością był aparat fotograficzny umieszczony w takim małym urządzeniu. Przez przeglądarkę Safari można było połączyć się z internetem i przeglądać zawartość sieci, co zapewniło prawdziwą mobilność. iPhone wyróżniał się wtedy zastosowaniem ekranu dotykowego, przeznaczonego do obsługi urządzenia bez klawiatury fizycznej. Co to jest iMessage? Użytkownicy iPhone’ów mogą się też komunikować przez dedykowane aplikacje. Służy do tego iMessage, umożliwiająca wysyłanie komunikatów tekstowych, zdjęć i filmów. Do przesyłu danych wykorzystywana jest sieć WI-FI lub sieć komórkowa. Zaletą iMessage jest prywatność – wszystkie wysłane przez tę platformę wiadomości są szyfrowane. Oprócz dedykowanego systemu można korzystać ze zwykłych SMS-ów. Jakie wyświetlacze mają iPhone’y? Dotykowy ekran w iPhone’ach jest oparty na technologii pojemnościowej, co oznacza, że reaguje na dotyk w kilku miejscach jednocześnie i jest bardzo czuły. LED-owy wyświetlacz sprawia, że obraz jest jasny i wyraźny, świetnie oddając naturalne kolory. Ponadto jest wyposażony w kilka czujników ułatwiających codzienne korzystanie ze smartfona. Czujnik zbliżeniowy wygasza ekran podczas rozmów telefonicznych, co przekłada się na oszczędność baterii oraz zapobiega przypadkowemu uruchamianiu aplikacji. Ekran mierzy intensywność światła otoczenia i dopasowuje do niego jasność obrazu, przez co wygodniej korzysta się z telefonu w nocy oraz w pełnym słońcu. iPhone dostosowuje także orientację wyświetlacza do aktualnego położenia, ustawiając obraz w poziomie lub pionie. Co to jest iOS? Za wyjątkowość iPhone’a odpowiada także dedykowany system operacyjny iOS. Został on zaprogramowany specjalnie na tego typu urządzenia, umożliwiając wygodną komunikację przez ekran dotykowy. Wcześniejsze systemy przeznaczone do urządzeń mobilnych nie dawały takich możliwości oraz były bardziej skomplikowane w obsłudze. Mobilny system operacyjny iOS jest od razu wgrany na telefon – po wyciągnięciu iPhone’a z pudełka można od razu z niego korzystać. Dedykowane aplikacje systemowe dają dostęp do wszystkich fabrycznych funkcji urządzenia. Ich obsługa jest prosta i intuicyjna, dzięki czemu nie trzeba długo poznawać urządzenia, aby wydajnie z niego korzystać. Co to jest Apple ID? Żeby korzystać z iPhone’a trzeba się zarejestrować i uzyskać Apple ID. Rejestracja urządzenia jest potrzebna do pobierania i uruchamiania aplikacji, a także jest to dowód, że telefon należy do nas. Podczas korzystania z innych urządzeń marki Apple wykorzystujemy to samo ID, dzięki czemu rozpoznają one profil użytkownika i dopasowują ustawienia automatycznie do indywidualnych preferencji. Poza tym Apple ID służy do pobierania darmowych i płatnych aplikacji na system iOS. Co to jest App Store i iTunes? Najważniejsze sklepy Apple to App Store i iTunes. W App Store dobieramy potrzebne aplikacje według naszych upodobań. Możemy stamtąd pobrać na przykład bezpośrednio na telefon aplikacje do obróbki zdjęć czy aplikacje służące do obsługi mediów społecznościowych. Kolejny sklep, iTunes, jest połączony z odtwarzaczem muzyki. Początkowo iTunes służyło do kupowania plików muzycznych z legalnego źródła, obecnie znajdziemy tam również filmy, programy telewizyjne i inne multimedia. Do wypożyczania, kupowania i czytania e-booków służy iBook. Jest to serwis dla czytelników, w którym znajdziemy cyfrowe wersje książek, czasopism i audiobooków, dostosowane do przeglądania na iPhone’ie. Co to jest iCloud? Obecnie firma Apple oferuje także usługę iCloud, czyli wirtualną chmurę do przechowywania danych. Korzystając z niej zyskujemy dostęp do swoich plików na każdym urządzeniu Apple, oszczędzając fizyczną pamięć. W tej sposób nasze zdjęcia, prezentacje, pliki tekstowe czy arkusze kalkulacyjne są przechowywane w bezpiecznym miejscu, do którego możemy mieć dostęp w różnych miejscach, a także nie stracimy ich w razie utraty telefonu. Co to jest 3D Touch? Nową opcją w telefonach marki Apple jest 3D Touch. Jest to ulepszenie związane z obsługą iPhone’a przez ekran dotykowy. 3D Touch reaguje na zmieniającą się siłę nacisku na matrycę. Korzystając z tej funkcji przyśpiesza się korzystanie z aplikacji, przypomina to używanie skrótów klawiszowych. Mocniejsze dotknięcie otwiera dodatkowe opcje oraz umożliwia otwieranie powiadomień przy zablokowanym ekranie. W ten sposób można na przykład uruchomić aparat i od razu przejść do robienia selfie. Czytnik linii papilarnych w iPhone W nowszych modelach iPhone’ów (od wersji 5s) Apple wprowadziło czytnik linii papilarnych – Touch ID. Jest to sensor, który reaguje na dotyk opuszki palca właściciela. Dzięki czytnikowi linii papilarnych nie jest już potrzebne blokowanie telefonu kodem pin lub graficznym hasłem. Dostęp do urządzenia może uzyskać tylko jego właściciel, dzięki czemu dane zapisane w telefonie są lepiej zabezpieczone przed niepowołanymi osobami. Odcisk palca jest obecnie najbezpieczniejszą formą identyfikacji – każdy z nas ma niepowtarzalny wzór na opuszce. Na wszelki wypadek iPhone’y są blokowane także hasłem, w razie gdy chcemy udostępnić telefon innej osobie lub wykonamy pięć nieudanych prób wczytania odcisku. Touch ID przerabia wzór odcisku na dane matematyczne i przechowuje je w systemie, co sprawia, że nie da się z nich zrekonstruować naszego odcisku i wykorzystać go do innych celów. Co to jest wirtualna asystentka Siri? Innowacją firmy Apple jest wprowadzenie wirtualnej asystentki o imieniu Siri. Po odpowiednim skonfigurowaniu telefonu, sztuczna inteligencja ułatwia korzystanie z wielu aplikacji, na przykład książki telefonicznej, wiadomości, kalendarza, zegara, map i innych. Z App Store można pobrać więcej programów, które współpracują z Siri. Do Siri należy wygłaszać proste komunikaty głosowe w języku angielskim, aby wydać jej polecenia. Aby uruchomić asystentkę wystarczy powiedzieć ,,Hey Siri” i wtedy można już korzystać z jej pomocy przy wybieraniu numerów, dyktowaniu wiadomości czy przeglądaniu internetu. Siri potrafi przeglądać zasoby urządzenia, dlatego szybko znajdzie na przykład e-mail z zeszłego tygodnia. Funkcja wirtualnej asystentki jest przydatna w szczególności podczas kierowania samochodem. Poziom Bezpieczeństwa danych w iPhone Projektanci iPhone’ów kładą duży nacisk na zabezpieczenie danych użytkownika. Smartfony Apple wyróżnia kilka funkcji, które dopiero potem zostały wprowadzone do telefonów innych marek. Pod tym względem zdecydowanie urządzenia iPhone wykazują przewagę. Pierwszym z tych zabezpieczeń jest czytnik linii papilarnych. Zabezpiecza telefon on przed dostępem osób niepożądanych. Odblokowanie telefonu oraz uruchomienie istotnych aplikacji, na przykład bankowych, musi zostać potwierdzone odciskiem palca właściciela. Szyfrowanie wiadomości w iMessage zapobiega wykradzeniu istotnych informacji. Jeśli dane zostaną przechwycone, to są bezużyteczne, ponieważ zabezpiecza je trudny do złamania kod. Bardzo użyteczną funkcją iPhone’a jest Find my iPhone. Uruchomienie aplikacji śledzącej sprawia, że nawet po wyłączeniu telefon może zostać odnaleziony dzięki sygnałowi GPS. Find my iPhone przydaje się, jeśli zgubimy smarftona i bateria rozładuje się przed odnalezieniem lub jeśli złodziej wyłączy telefon. Wtedy można podać policji dane GPS, które ułatwią zlokalizowanie iPhone’a. Jaka jest wydajność akumulatorów w Iphonach? Smartfony Apple są wyposażone we wbudowane akumulatory litowo-polimerowe, w skrócie Li-po. Ogniwa zostały zaprojektowane tak, aby po 500 cyklach ładowania bateria zachowała 80% pierwotnej pojemności. Żywotność baterii w iPhone’ach nie wyróżnia się wśród telefonów innych marek. Zintegrowany akumulator nie pozwala na samodzielną wymianę, gdy ogniwa się już zużyją. Firma Apple oferuje tylko wymianę wadliwych baterii, więc wyeksploatowane akumulatory nie podlegają gwarancji. Dlatego do iPhone’ów można dokupić wygodne etui wyposażone w powerbank, czyli zewnętrzny akumulator. Takie obudowy oferuje marka Apple, można je również dokupić u innych firm. Etui z wbudowaną baterią zapewnia, w zależności od pojemności ogniw, do 20 dodatkowych godzin pracy na smartfonie. Do czego służy iPhone? iPhone jest multimedialnym, nowoczesnym telefonem komórkowym. Łączy w sobie funkcje umożliwiające wykonywanie połączeń, a także umożliwia korzystanie z internetu oraz wielu praktycznych aplikacji. Istotnym dodatkiem jest aparat fotograficzny z funkcją nagrywania filmów. Swojego iPhone’a możesz wykorzystać do słuchania muzyki w bardzo dobrej jakości. Z iTunes pobierzesz też audiobooki i podcasty, aby na przykład umilić sobie podróż samochodem lub wykonywanie innych czynności. Jeśli lubisz czytać książki to smartfon Apple będzie Ci służył jako czytnik e-booków. Nowe książki pobierzesz bezpośrednio na telefon z iBooks. Wielu użytkowników chwali iPhone’y za sprawnie działający moduł GPS, który umożliwia korzystanie z mobilnej nawigacji. Z App Store pobierzesz program, który jest uzupełniany o aktualne mapy, posiada także funkcję planowania podróży i proponuje dogodne trasy. iPhone zastępuje dzięki temu kilka osobnych urządzeń – odtwarzacz MP3, aparat fotograficzny, czytnik e-booków, nawigację oraz wiele innych. 29 listopada, 201322 stycznia, 2015 apple, czym się różni, iphone 4, iphone 5, jaka jest różnica, pomiędzy, porównanie, różnice, smartphone, vs Czym się różni iPhone 4 od iPhone 5? Sprawdź: Porównanie iPhona 4 i iPhona 5 jest dużo prostsze niż poruszanie się pomiędzy modelami 4 i 4S. iPhone 4S dostępny jest tylko o pojemności 4GB. Model 5 można zakupić w pojemności 16, 32 lub 64 GB. Wyświetlacz czwórki ma przekątną ekranu 3,5 cala a piątka ma ten wyświetlacz większy, czterocalowy. Lepsze zdjęcia i filmy? Inna jest tez rozdzielczość wyświetlaczy porównywanych modeli. iPhone 4 posiada 960×640 326 ppi, a iPhone 5 1136×640 326ppi. Co za tym idzie jakość wyświetlanych obrazów jest wyższa na iPhonie 5. Kamera iPhone 4 ma 5 megapikseli, a iPhone 5, 8 megapikseli. Dodatkowo wyposażona jest w funkcje wykrywania twarzy oraz widok panoramiczny. Innym dodatkiem do nowszego modelu jest hybrydowy filtr IR. Nagrywanie video odbywa się w formacie HD1080p. W starszym modelu jest to HD 720p. Udoskonalona została stabilizacja wideo oraz wprowadzona możliwość robienia zdjęć podczas nagrywania. Jakość robionych zdjęć oraz odtwarzanie plików stoi na wyższym poziomie w iPhone 5 dzięki wprowadzonym modyfikacjom. Iphone 4 wyposażony jest w kartę Micro-SIM, a iPhone 5 w Nano-SIM. Czas rozmowy również działa na korzyść nowszego modelu, jednak długość czasu czuwania jest wyższa w iPhonie 4 i wynosi do 300 godzin (iPhone 5 to 225 godzin czasu czuwania). Podsumowując… Różne wielkości wyświetlacza Długość czasu rozmowy jest większa w iPhone 5 Długość czasu czuwania jest większa w iPhone 4 Różne karty SIM (iPhone 4 posiada micro-SIM a iPhone 5 posiada nano-SIM) Jakość zdjęć oraz filmów jest lepsza w iPhone 5 niż w iPhone 4 Więcej możliwości po stronie iPhone 5 (np. robienie zdjęć podczas nagrywania video) Apple wczoraj zaprezentowało nowe modele iPhone’ów 12 w czterech odmianach – iPhone 12 i 12 Mini, 12 Pro i 12 Pro Max. Różnice między nimi i względem poprzedników są większe niż się z pozoru wydaje, dlatego postaram się Wam je przedstawić w najdrobniejszych detalach, abyście mogli na tej podstawie podjąć decyzję, który z nich jest dla Was. Specyfikacja techniczna i porównanie 11 11 Pro 11 Pro Max 12 Mini 12 12 Pro 12 Pro Max SoC A13 A13 A13 A14 A14 A14 A14 Ekran LCD 6,1″ OLED 5,8″ OLED 6,5″ OLED 5,4″ OLED 6,1″ OLED 6,1″ OLED 6,7″ Ceramic Shield Nie Nie Nie Tak Tak Tak Tak Maks jasność (nit) 625 — 800 1200 (HDR) 800 1200 (HDR) 625 1200 (HDR) 625 1200 (HDR) 800 1200 (HDR) 800 1200 (HDR) HDR Nie Tak Tak Tak Tak Tak Tak RAM 4 GB 4 GB 4 GB 3D Touch Nie Nie Nie Nie Nie Nie Nie Ramka wokół ekranu Gruba Cienka Cienka Cienka Cienka Cienka Cienka Gigabit LTE Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tak 5G Nie Nie Nie Tak Tak Tak Tak Aparat przedni 12 MP f/ do 4K/60 12 MP f/ do 4K/60 12 MP f/ do 4K/60 12 MP f/ do 4K/60 12 MP f/ do 4K/60 12 MP f/ do 4K/60 12 MP f/ do 4K/60 Aparat tylny szeroki 12 MP 26 mm f/ do 4K/60 12 MP 26 mm f/ do 4K/60 12 MP 26 mm f/ do 4K/60 12 MP 26 mm f/ do 4K/60 12 MP 26 mm f/ do 4K/60 12 MP 26 mm f/ do 4K/60 12 MP 26 mm f/ do 4K/60 Aparat tylny teleobiektyw Nie 12 MP 52 mm f/ do 4K/60 12 MP 52 mm f/ do 4K/60 Nie Nie 12 MP 52 mm f/ do 4K/60 12 MP 65 mm f/ do 4K/60 Aparat tylny ultraszeroki 12 MP 13 mm f/ do 4K/60 12 MP 13 mm f/ do 4K/60 12 MP 13 mm f/ do 4K/60 12 MP 13 mm f/ do 4K/60 12 MP 13 mm f/ do 4K/60 12 MP 13 mm f/ do 4K/60 12 MP 13 mm f/ do 4K/60 LiDAR Nie Nie Nie Nie Nie Tak Tak Stabilizacja OIS OIS OIS OIS OIS Podwójny OIS Sensor-shift ProRAW Nie Nie Nie Nie Nie Tak Tak Nagrywanie DolbyVision Nie Nie Nie Tak do 4K/30 Tak do 4K/30 Tak do 4K/60 Tak do 4K/60 Night mode Dla aparatu 26 mm Dla aparatu 26 mm Dla aparatu 26 mm Tak Tak Tak Tak Cinematic video stabilization Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tryb Portretowy Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tryb Portretowy z Night Mode Nie Nie Nie Nie Nie Tak Tak Edycja rozmycia w Zdjęcia Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tryb Portretowy – symulowanie oświetlenia studyjnego 6 trybów 6 trybów 6 trybów 6 trybów 6 trybów 6 trybów 6 trybów Materiał ramki Aluminium Stal chirurgiczna Stal chirurgiczna Aluminium Aluminium Stal chirurgiczna Stal chirurgiczna Retina @2x @3x @3x @3x @3x @3x @3x Rozdzielczość (px) 828×1792 px 1125×2436 px 1242×2688 px 1080×2340 px 1170×2532 px 1170×2532 px 1284×2778 px Rozdzielczość (pt) 414×896 pt 375×812 pt 414×896 pt 375×812 pt 390×844 pt 390×844 pt 428×926 pt Wi-Fi Wi-Fi 6 Wi-Fi 6 Wi-Fi 6 Wi-Fi 6 Wi-Fi 6 Wi-Fi 6 Wi-Fi 6 Procesor ultra szerokopasmowy U1 U1 U1 U1 U1 U1 U1 Waga 194 g 188 g 226 g 135 g 164 g 189 g 228 g Wysokość 150,9 mm 144 mm 158 mm 131,5 mm 146,7 mm 146,7 mm 160,8 mm Szerokość 75,7 mm 71,4 mm 77,4 mm 64,2 mm 71,5 mm 71,5 mm 78,1 mm Grubość 8,3 mm 8,1 mm 8,1 mm 7,4 mm 7,4 mm 7,4 mm 7,4 mm Wodoszelność IP68 (2 m na 30 min.) IP68 (4 m na 30 min.) IP68 (4 m na 30 min.) IP68 (6 m na 30 min.) IP68 (6 m na 30 min.) IP68 (6 m na 30 min.) IP68 (6 m na 30 min.) Kolory Czarny / Biały / Zielony / Żółty / Fioletowy / Czerwony Biały / Space Grey / Złoty / Zielony Biały / Space Grey / Złoty / Zielony Niebieski / Zielony / Czerwony / Biały / Czarny Niebieski / Zielony / Czerwony / Biały / Czarny Pacyficzny Niebieski / Złoty / Grafitowy / Srebrny Pacyficzny Niebieski / Złoty / Grafitowy / Srebrny Bateria Wideo do 17 godz. do 18 godz. do 20 godz. do 15 godz. do 17 godz. do 17 godz. do 20 godz. Bateria Streaming wideo do 10 godz. do 11 godz. do 10 godz. do 11 godz. do 11 godz. do 11 godz. Bateria Audio do 65 godz. do 65 godz. do 80 godz. do 50 godz. do 65 godz. do 65 godz. do 80 godz. iPhone 12 i 12 Mini vs. iPhone 12 Pro i 12 Pro Max Aparaty Najważniejszą różnicą pomiędzy tymi dwoma modelami to oczywiście aparaty. iPhone 12 i 12 Mini zawierają dwa – ultraszerokokątny (13 mm) oraz szerokokątny (26 mm) – a iPhone 12 Pro i Pro Max mają trzy – 13 mm, 26 mm oraz teleobiektyw 52 mm (Pro) lub 65 mm (Pro Max). Zaznaczę też, że 52 mm w 12 Pro ma jasność f/ a 65 mm w 12 Pro Max ma f/ (jest ciemniejszy). Modele Pro mają też dodatkowo LiDAR, który wspomaga prędkość działania autofocusa oraz pomiarów głębi fotografowanej sceny, co umożliwia korzystania z Trybu Portretowego w Night Mode. W modelu 12 Pro zastosowano też podwójny OIS (optyczna stabilizacja obrazu) dla wszystkich obiektywów, a 12 Pro Max ma dodatkowo stabilizowaną matrycę w obiektywie 26 mm (sensor-shift), co jest znacznie lepszą technologią. 12 Pro Max ma też zupełnie inną matrycę w aparacie 26 mm, która jest o 47% większa (piksele mają 1,7 µm zamiast 1,4 µm). Wygląda na to, że pozostałe matryce, od obiektywu ultraszerokokątnego i tele, są takie same w obu modelach Pro. Jeśli tego jest mało, to wszystkie modele otrzymały nowy obiektyw dla aparatu 13 mm (ultraszerokokątnego), więc zdjęcia z niego powinny być ostrzejsze niż z rodziny iPhone 11. ProRAW iPhone 12 Pro i 12 Pro Max otrzymały również coś wyjątkowego, a jest to ProRAW, czyli technologia zamknięta Apple, prawdopodobnie głównie przeznaczone dla osób korzystających z iCloud Photos, aby ją w pełni wykorzystać (chodzi o edycję). Pliki RAW w aparatach umożliwiają robienie zdjęć w zdecydowanie wyższej jakości. RAW oznacza surowy i przeważnie jest to prawie całkowicie surowy zrzut informacji z matrycy aparatu. Za przetworzenie tych danych odpowiada takie oprogramowanie, jak np. Adobe Lightroom. LR dodaje do tych zdjęć modyfikacje i korekty (np. dla obiektywów), aby te zdjęcia wyglądały dobrze. Ich zakres tonalny jest jednak znacznie większy, co pozwala na zdecydowanie większe modyfikacje bez utraty jakości. Dla przykładu, balans bieli można zmieniać dowolnie, podczas gdy chcemy to samo zrobić ze zdjęciem JPG, to każda zmiana wyraźnie pogarsza jakość zdjęcia. iPhone’y od paru lat dają dostęp do RAW, ale te pliki nie korzystają z zalet ISP i technologii przetwarzania zdjęć, jak Deep Fusion i inne, co często powoduje, że iPhone’owy JPG ma lepszą jakość od przetworzonego ręcznie RAW. Od lat w swoich lustrzankach korzystam wyłącznie z RAW, ale w iPhone’ach nie ma to sensu, bo zyski są znikome, a często takie zdjęcia są gorsze, niż po przejściu przez Apple’owy image processing pipeline. ProRaw powinien to całkowicie zmienić. Da nam dostęp do wszystkich zalet RAW wraz z opcją korzystania bezstratnej edycji tych zdjęć. Jeśli mam wskazać jeden element wczorajszego keynote’a, który zrobił na mnie ogromne wrażenia, to właśnie ProRAW i to on mnie bardziej kusi od wszystkiego innego. Konstrukcja Rodzina 12 od Pro różni się także ramką wokół ekranu – 12-tki mają aluminiową, a Pro mają ze stali chirurgicznej. Ekran i bateria Same ekrany zostały prawie zrównane ze sobą – wszystkie to OLED-y (Super Retina XDR wg Apple), ale te w modelu Pro potrafią świecić nieznacznie jaśniej (625 vs. 800 nitów). Warto też szczegółowo przejrzeć rozmiary nowych modeli na powyższej tabeli – iPhone 12 jest teraz nieznacznie mniejszy od iPhone’a 11, a 12 Pro Max nieznacznie większy od swojego odpowiednika. Czas pracy na baterii też ucierpiał w tym roku i jest to prawdopodobnie spowodowane cieńszą konstrukcją oraz 5G. To, co ekran nam wyświetla 11 11 Pro 11 Pro Max 12 Mini 12 12 Pro 12 Pro Max Rozdzielczość (px) 828×1792 px 1125×2436 px 1242×2688 px 1080×2340 px 1170×2532 px 1170×2532 px 1284×2778 px Rozdzielczość (pt) 414×896 pt 375×812 pt 414×896 pt 375×812 pt 390×844 pt 390×844 pt 428×926 pt Bardzo istotna jest kolejna zmiana w tym, co zobaczymy na naszych ekranach. Piksele (px) określają rozdzielczość ekranu, ale punkty (pt) określają ile treści się w danej rozdzielczości zmieści. W przypadku starszych modeli iPhone’ów, dla modeli z 5,8″ ekranami (X, XS), Apple stosowało 375×812 pt. Natomiast modele 6,1″ (XR, 11) miały taki sam układ, jak modele 6,5″ (XS Max, 11 Pro Max), czyli 414×896 pt. Ta ostatnia rozdzielczość oznaczała, że ekrany 6,1″ i 6,5″ wyświetlały więcej treści niż ekran 5,8″. W tym roku jest ciut inaczej… iPhone 12 Mini wyświetla dokładnie tyle samo treści na ekranie co iPhone X, XS czy 11 Pro, czyli ma 375×812 pt. Co ciekawe, renderuje ekran przy @3x, a potem zmniejsza ten obraz do rejonu @ więc treści będą teoretycznie ciut bardziej rozmazane na ekranie, ale biorąc pod uwagę wysokie DPI, mało kto będzie w stanie to dostrzec. iPhone 12 i 12 Pro (6,1″) mają zupełnie nową rozdzielczość, która ma 390×844 pt, czyli będą wyświetlały więcej treści niż X, XS i 11 Pro, ale mniej niż XR czy 11 (414×896 pt). To też oznacza, że 12 i 12 Pro nie będą miały tego rozszerzonego trybu, gdzie w poziomie wyświetlają się dodatkowe elementy, jak boczne paski. iPhone 12 Pro Max też ma nową rozdzielczość (428×926 pt), która zapewnia jeszcze więcej miejsca niż XR, 11 i 11 Pro Max (414×896 pt). Tak, zgadzam się – niezły bałagan. Ładowanie i ekologia Nowością w tym roku jest MagSafe, czyli dodatkowy magnes w plecach, który powoduje, że telefon nie ześlizgnie się z nowej ładowarki Apple’a o tej samej nazwie. Krążek MagSafe jest kompatybilny wstecznie z wszystkim, co wspiera ładowanie Qi, więc można na niego kłaść inne telefony, ale nie będzie wtedy funkcji magnesu, więc mogą się zsuwać. Dziwi mnie trochę podejście do oszczędności przez Apple oraz promowanie ładowania indukcyjnego. Naładowanie smartfona od 0% do 100% tą metodą zużywa od 39% do 47% więcej prądu (testy na Pixelu 4 z różnymi ładowarkami). To teoretycznie nie ma większego znaczenia finansowego dla pojedynczego domostwa, ale w skali kraju zaczyna się z tego robić ogromna ilość energii, która idzie w powietrze. Nowe modele iPhone’ów nie posiadają w komplecie ładowarki, a jedynie kabel USB-C do Lightning. Firma zakłada, że albo macie już dodatkowe kable USB-A do Lightning oraz odpowiednie do nich ładowarki w domu, albo zaprasza do swojego sklepu po swoją 20W ładowarkę USB-C w cenie 99 zł. Ratowanie świata level Apple. Oszczędność-szmędność. Cena telefonu oczywiście nie została obniżona (wręcz odwrotnie, w przypadku model 12 i 12 Mini). Apple w tyle, jak zwykle Apple w tym roku ponownie oferuje jedynie Face ID, które działa świetnie, pod warunkiem, że nie mamy na twarzy maski. Gdzie Touch ID w przycisku, jak w iPadzie Air 4? Albo pod ekranem, jak u konkurencji? Firma ewidentnie nie jest na tyle elastyczna w swoim procesie produkcyjnym, aby móc szybko wprowadzić istotne zmiany. Ceny iPhone 12 Mini 12 12 Pro 12 Pro Max 64 GB 3599 PLN 4199 PLN — — 128 GB 3849 PLN 4449 PLN 5199 PLN 5699 PLN 256 GB 4349 PLN 4949 PLN 5699 PLN 6199 PLN 512 GB — — 6699 PLN 7199 PLN W tym roku nie jest tanio. Modele Pro nie podrożały względem zeszłorocznych 11 Pro (zamiast ładowarki mamy natomiast dodatkowe 64 GB pamięci flash w podstawie, czyli 128 GB), ale 12 Mini i 12-tka już tak. Za wyższą cenę należy winić głównie ekran OLED oraz pazerność Apple. Niestety, 12 i 12 Mini mają nadal 64 GB w podstawie. Który model warto kupić? Spójrzmy na obecną ofertę… iPhone 12 Mini – Idealna propozycja, dla osób, którym nie zależy na teleobiektywie (a powinno im na nim zależeć, bo to świetna rzecz) i chcą mieć przede wszystkim mały telefon. Gdyby ten model miał 3 obiektywy jak 12 Pro, to zamawiałbym go bez wahania, pomimo gorszego czasu pracy na baterii. Warto na niego wskoczyć z czegoś starszego niż iPhone 11, bo system aparatów pomiędzy tymi dwoma generacjami (w tych modelach) niewiele się zmienił. iPhone 12 – Ciężko mi go polecić w tej cenie, ponieważ za „jedynie” 1000 zł więcej (jest 23,8% droższy) otrzymujemy 12 Pro z dodatkowymi 64 GB pamięci flash, dodatkowym aparatem, lepszą stabilizacją oraz ProRAW. Jeśli komuś wyjątkowo nie zależy na zdjęciach, to może to właśnie odpowiedni model dla niego. Jednocześnie, system aparatów niewiele różni się od tego w iPhone 11, więc zyskujemy jedynie ekran OLED. iPhone 12 Pro – To byłby najlepszy model z całej linii, gdyby nie fakt, że 12 Pro Max ma znaczące poprawki w systemie aparatów. Jeśli więc komuś bardzo zależy na zdjęciach, to ciężko go polecić bez ogromnej listy uwag. iPhone 12 Pro Max – Flagowiec, z najlepszymi aparatami i bajerami oraz odpowiednią ceną. Oraz gigantycznymi, nieporęcznymi wymiarami. ProRAW ma zostać zaprezentowany dopiero bliżej końca 2020 roku i nie wykluczam, że u Apple’a coś się znowu opóźni, jak to się ostatnio zdarza, więc bierzcie to pod uwagę. Generalnie nikt rozsądny nie wymieni iPhone’a z rodziny 11 na rodzinę 12, bo nie ma to specjalnie sensu, poza ewentualnym przeskokiem albo z 11 na 12 Mini ze względu na rozmiar lub z 11 na 12 Pro (Max), bo komuś zależy przede wszystkim na zdjęciach. Osobiście uważam obiektyw ultraszerokokątny za zbędny i rzadko z niego korzystam – 95% moich zdjęć wykonanych jest w 26 mm lub 52 mm (mniej więcej po połowie) – więc jeśli macie X lub XS, to specjalnie też nie ma sensu wymieniać telefonu (zakładając oczywiście, że macie podobne podejście do mojego). Fakt, że już 11 Pro robi wyraźnie lepsze zdjęcia niż X i XS, ale dla większości nie będzie to zauważalne, szczególnie na ekranie telefonu. Jeśli nadal macie telefon z serii z Touch ID, czyli cokolwiek starszego niż iPhone X, jak iPhone 8, 7, 6S, 6, itd., to gorąco Was zachęcam do wymiany telefonu na nowszy, nawet na rodzinę 11, jeśli 12-tki są dla Was za drogie. Różnica będzie kolosalna pod każdym względem, a jedynym potencjalnym minusem jest korzystanie z niego podczas gdy na twarzy macie maseczkę. Jeśli macie jakieś specyficzne pytania lub wątpliwości, to proszę dajcie znać w komentarzach, wraz z info co jest dla Was ważne oraz jaki obecnie macie telefon. Postaram się pomóc. Subiektywnie Od wielu dni biję się z myślami i w zasadzie byłem przekonany, że rodzina 12 nie jest dla mnie, bo zmiany są zbyt małe względem mojego 11 Pro. Moja Iwona obecnie korzysta z XS w Space Grey i to ona mnie ciśnie, abym zmienił, bo chce mojego białego 11 Pro (zdecydowanie preferuje ten kolor od Space Grey). Gdybym miał cokolwiek zmieniać, to 12 Pro Max wydaje się jedynym sensownym upgrade’em, ze względu na większą matrycę na głównym aparacie (26 mm). Do wczoraj myślałem, że wszystkie matryce urosły, a tymczasem okazało się, że tak nie jest, co skutecznie pohamowało moją konsternację. Skok na 12 Pro wykonałbym jedynie z powodu ProRAW. Robię naprawdę dużo zdjęć iPhone’ami i ostatnio przeglądałem foty z czasów modelu 6S, 7 czy nawet X – różnica względem 11 Pro jest kolosalna i naprawdę dzisiaj żałowałbym, że nie wymieniałem go rokrocznie. Jednocześnie, 12 Pro i 12 Pro Max to obecnie ogromne kompromisy pod względem fotograficzno-rozmiarowym. Biorąc Maxa, skazuję się na znienawidzony duży gabaryt, którego będę przeklinał, szczególnie gdy nadejdą cieplejsze dni. Gdyby wszystkie trzy matryce miał większe, to jakoś mógłbym to jeszcze sobie wytłumaczyć, ale nie ma… więc nie mogę. Na chwilę pisania tych słów, 12 Pro dla mnie ma większy sens niż Max, ale jeszcze większy sens ma nie robienie upgrade’u z 11 Pro. Podejrzewam, że w 2021 roku Apple wymieni wszystkie trzy matryce na większe, we wszystkich iPhone’ach, a przy okazji będzie już ProRaw i będzie dopracowany, więc skłaniam się ku temu, że po raz pierwszy od wielu lat nie kupię nowego iPhone’a. Spodziewam się też, że w przyszłym roku dodadzą w końcu 120 Hz ekrany, na co tak bardzo czekam. Nie wykluczam jednak, że trafi się okazja nie do odrzucenia… 5G Nie wspominałem zupełnie o 5G, ponieważ uważam to za zupełnie zbędny element telefonu w 2020 roku, gdzie zasięg tej sieci w Polsce całkowicie kuleje w porównaniu z innymi technologiami. Zacznie mieć większy sens w 2022 lub później. Obecnie w ofercie Apple znajdziemy trzy różne modele iPhone’a, a każdy z nich wyróżnia się inną przekątną ekranu. Każdy model przeznaczony jest do innego odbiorcy. Czy znajdziemy dla nich jakieś odpowiedniki ze strony telefonów z Androidem? iPhone 6s W przypadku iPhone’ów 6s konkurencja ze strony Androida jest duża. Jednym z modeli, które mogą posłużyć jako alternatywa dla iPhone’a z ekranem 4,7 cala jest niewielki Sony Xperia Z5 Compact, który pomimo swojego skromnego rozmiaru posiada bardzo mocne komponenty — Snapdragona 810, 2 GB pamięci operacyjnej i 32 GB pamięci wbudowanej w standardowym wyposażeniu. Sony Xperia Z5 Compact / fot. Bazując więc na samej specyfikacji nie ma się wątpliwości, że jest to typowy flagowiec, tylko w mniejszym formacie. Pod względem gabarytów klasyfikuje się pomiędzy iPhonem SE i iPhonem 6s — z łatwością mieści się w dłoni jednej ręki, pomimo tego, że posiada 4,6-calowy ekran (tylko o 0,1 cala mniejszy od Retiny HD w 6s). Poza tym procesor Z5C tylko nieznacznie ustępuje wydajnością zamontowanemu w iPhone’ie 6s układowi. Realia są jednak takie, że w recenzjach porównuje się wyniki zdobyte przez dany model w poszczególnych benchmarkach, ale kiedy przychodzi do użytku codziennego, zapomina się o tych wszystkich liczbach. Zostaje z nami design, kultura pracy oraz możliwości aparatu fotograficznego. Jestem więc skłony stwierdzić, że alternatywą dla iPhone’a 6s może być też Samsung Galaxy A3 (2016). Radykalne stwierdzenie, ale Koreańczycy bardzo się postarali. Seria Galaxy A bardzo się zmieniła, czego przykładem jest test Samsunga Galaxy A5 (2016). Ten, jednakowoż, jest większy od iPhone’a 6s — lepiej się tu sprawdza A3, która posiada zbliżone gabaryty. Oprócz tego producent zadbał o piękną linię obudowy wykończoną aluminiowymi wstawkami i szklanymi panelami. Nie można też zapomnieć o ekranie — Super AMOLED to marka sama w sobie. Samsung Galaxy A (2016) / fot. materiały prasowe Nawet przy zastosowanej w tym modelu rozdzielczości HD, wykorzystywane przez Samsunga matryce są wzorem do naśladowania, nadal niedoścignionym przez Apple’a. Dodając do tego szklaną pokrywę z efektem który stał się ostatnimi czasy wyznacznikiem tego, co w świecie telefonów jest modne i trendy, Samsung Galaxy A3 (2016) to naprawdę trudny przeciwnik dla iPhone’a 6s. Apple broni się natomiast wydajnością i dodatkowymi rozwiązaniami, np. technologią 3D Touch. Z drugiej jednak strony, zarówno Samsung Galaxy A3 (2016), jak i wcześniej wspomniany Sony Xperia Z5 Compact są znacznie tańszymi modelami. W tym przypadku nie bałbym się stwierdzić, że to lepsze opcje. iPhone 6s Plus Podobnie ma się sprawa w przypadku iPhone 6s Plus. Apple przegapiło moment, kiedy phablety straciły przydomek dziwolągów i stały się równie cenionym sprzętem, co smartfony o bardziej konwencjonalnych rozmiarach. Z tego też względu iPhone 6s Plus ma znacznie większą konkurencję do zwalczenia, a pierwszym skojarzeniem, jakie się nasuwa mi się na myśl jest Samsung Galaxy S7 edge. Samsung Galaxy S7 edge / fot. Zawziętość, z jaką Samsung rywalizuje z Apple skutkuje tym, że kolejne telefony z serii Galaxy S stają się coraz trudniejszymi konkurentami, a Koreańczycy mają jeszcze jeden as w rękawie — doświadczenie w projektowaniu phabletów. To przejawia się w gabarytach najnowszego flagowca Samsunga Galaxy S7 edge, który pomimo wbudowanego ekranu o przekątnej 5,5 cala posiada mniejsze gabaryty niż iPhone 6s Plus. Jest poręczniejszy i łatwiejszy w użytku. I jasne — iPhone 6s Plus posiada ekran z technologią 3D Touch, ale Samsung oprócz stosowania matrycy Super AMOLED o wyższej rozdzielczości wprowadził też do masowej produkcji zakrzywioną matrycę, którą wykorzystuje do rozbudowania systemu o dodatkowe funkcje. Nie brakuje też wypasionej specyfikacji oraz dodatków w postaci wodoszczelnej obudowy czy ładowania bezprzewodowego. Sony Xperia Z5 Premium / fot. Pewny siebie może czuć się także Sony Xperia Z5 Premium — pierwszy telefon z ekranem 4K. Wszyscy dobrze wiedzą, że z tą rozdzielczością nie jest do końca tak, jakbyśmy tego chcieli, ale producent dopiął swego. Stworzył własny phablet, który wyróżnia się nie tylko wzornictwem, lecz także specyfikacją. Oprócz ekranu 4K model posiada Snapdragona 810 i 3 GB pamięci operacyjnej. Można by było tu wymienić jeszcze kilka innych modeli, wszakże między smartfonem z ekranem 5,5 cala a 5,7 cala nie ma tak wielkiej różnicy, zwłaszcza, jeżeli producent dba o odpowiednią ergonomię telefonu. Zupełnie inaczej sytuacja ma się w przypadku nowego iPhone’a SE. iPhone SE Ile głów, tyle opinii na temat decyzji Apple’a o kontynuowaniu serii 4-calowych iPhone’ów. Nowy iPhone SE to bardzo bliski krewny znikającego ze sprzedaży iPhone’a 5s — zmieniają się tylko wybrane podzespoły: procesor oraz aparat. Niektórzy nie kryją rozczarowania, inni wróżą nowemu modelowi ogromny sukces. Wydaje mi się, że Apple nie daje sobie szansy na niepowodzenie. iPhone SE / fot. materiały prasowe Nie sposób bowiem znaleźć alternatywy dla iPhone’a SE. Telefon posiada bardzo mały ekran, który w środowisku Androida już dawno odszedł do lamusa. Ostatnim flagowcem Samsunga, jaki posiadał zbliżoną przekątną był Samsung Galaxy S II, a Sony przestało eksperymentować z wielkością ekranów by w końcu poddać serię Xperia unifikacji. Wystarczy przeczytać nasze zestawienie polecanych smartfonów z małym ekranem. Figurują tam pozycje, które posiadają wyświetlacz nie mniejszy niż 4,5 cala. Tym samym iPhone SE ma utorowane dojście do wszystkich osób, które gardzą większym ekranem i szukają poręcznej słuchawki, którą swobodnie obsłuży się jedną dłonią. Producent postępuje jednak bardzo mądrze — zostawia rozmiar, zwiększa wydajność i możliwości fotograficzne, dzięki czemu kupując iPhone’a SE nie decydujemy się na podróż w czasie do 2013 roku. Android kontra iOSWalka zwolenników Androida z miłośnikami iOS-a toczy się od dawna. Niekiedy wyciągane są ciężkie działa, takie jak długie wsparcie dla aktualizacji czy wydajność sprzętu od Apple poparta danymi z benchmarków. Innym razem stosowany jest najbardziej znany argument, o którym powstała niejedna piosenka – nie, bo nie. Niniejszy artykuł nie będzie może ostatecznym starciem. Natomiast możliwość korzystania ze smartfona i iPhone’a jednocześnie dała mi świetne pole do porównań. Teraz wiem – jak to jest przejść z systemu Android na iOS. Do tej pory z iPhone’ami miałam bardzo niewiele wspólnego. Mimo że słyszałam o nich same dobre opinie, pozostawałam wierna smartfonom działającym na bazie Androida. Dlatego testowanie różnic rozpoczęłam od lektury przygotowanej przez Bartka recenzji Apple iPhone 12 Pro. Jestem zwykłym użytkownikiem Apple, ceniącym niezawodność systemu, jakość i dbałość o detale. Żaden producent nie robi tego tak dobrze jak Apple. Bartłomiej Głowacki redaktor portalu Geex Ok, chętnie się o tym przekonam. I choć cena tego egzemplarza może odstraszać zwykłych użytkowników smartfonów z Androidem, iPhone’a będę odkrywać z myślą o wszystkich modelach od Apple. Zarówno tych tańszych, które mimo dłuższego stażu na rynku wciąż cieszą się popularnością, jak i tych premium, dla osób wymagających topowych parametrów każdego elementu. Zatem rozłóżmy iPhone’a na czynniki pierwsze i zobaczmy, czy warto zmienić Androida na iOS. Tym, co zaskakuje zarówno długoletnich fanów Apple, jak i nowych nabywców iPhone’ów jest brak ładowarki w zestawie. Nie ma także słuchawek, jednak fakt ten został przyjęty dużo spokojniej. W porównaniu do androidziaków – tutaj też obecnie bardzo rzadko można spotkać to akcesorium dorzucone do pudełeczka z nowym smartfonem. Brak ładowarki został natomiast chłodniej odebrany. Co więcej, zmiana ta dotknęła także kilka starszych modeli: 11, SE (2020) i XR, które w wersji 2021 sprzedawane są bez wspomnianych akcesoriów. Decyzja Apple podyktowana była dbałością o środowisko. Cel z pewnością szczytny, jednak jak wskazuje Kasia: […] firma zdaje się sądzić: jeśli kupujesz iPhone’a, prawdopodobnie ładowarkę masz już w domu. Jeśli Apple się myli, musisz dokupić oddzielny zasilacz USB-C. Katarzyna Łukasiak redaktorka portalu Geex W obronie iPhone’ów i całej firmy Apple, a umniejszając związaną z zawartością zestawu przewagę androidziaków, podkreślić trzeba, że kolejne firmy podjęły te same kroki. Należy do nich Samsung, lecz taką zmianę zapowiedziało też Xiaomi (które w tym roku jednak dorzuca ładowarki, wykorzystując to jako przewagę nad konkurentami. Na niektórych światowych rynkach można natomiast przy zakupie Xiaomi zdecydować samemu i wybrać zestaw z zasilaczem lub bez zasilacza). Jest jedna rzecz, która na etapie wyboru nowego smartfona może być zaletą modeli po androidowej stronie barykady. Większość z nich przyjdzie do Ciebie z etui w zestawie, a iPhone – nie. Czy ma to jednak tak duże znaczenie? Zdecydowanie nie. Najważniejsze jest przecież to, jak sprzęt będzie się spisywał, ile z Tobą przetrwa i czy będzie komfortowy, intuicyjny w użytkowaniu. Pora włączyć iPhone’a, przełożyć kartę SIM i skonfigurować ustawienia. Łatwizna? To się dopiero okaże! Hello! Pierwsze kroki z iPhonemPoczątek tej przygody jest dziecinnie prosty. Po przywitaniu przez ikonę nadgryzionego jabłka należy wybrać język oraz kraj lub region. Następnie wyświetla się opis szybkiego startu, który mnie (i zapewne również Ciebie) nie dotyczy. Mowa o logowaniu i konfigurowaniu nowego urządzenia, przybliżając do niego starego iPhone’a lub iPada. Odpada! Zatem czas na konfigurację ręczną. Po połączeniu z Wi-Fi iPhone aktywuje się kilka minut. Przechodzę z informacji o danych i prywatności do Face ID – jedynego w najnowszym iPhonie zabezpieczenia biometrycznego. Konfiguracja wymaga tylko ustawienia buzi na wprost ekranu i wykonania dwóch delikatnych okrążeń, które ukazują nasze lico pod każdym kątem. Dla bezpieczeństwa należy oczywiście wymyślić teraz 6-cyfrowy kod dodatkowo zabezpieczający nasze dane. Jak przenieść dane z Androida na iPhone’a z iOS?W trakcie pierwszej konfiguracji nowego urządzenia okazuje się, że wcale nie trzeba przechodzić przez mozolny proces uzupełniania danych i pobierania aplikacji. Nawet jeśli wcześniej używałeś urządzenia z system Android, a teraz potrzebujesz wszystkich swoich plików i kontaktów na iPhonie z iOS-em. Wystarczy je przenieść, a sposobów jest aż pięć. Proszę ostatecznie i definitywnie o zaznaczenie odpowiedzi numer krok to ściągnięcie na androidowy smartfon aplikacji Przenieś do akceptacji regulaminu i licznych zezwoleniach iPhone podaje mi kod, który muszę wpisać na swoim dotychczas używanym aplikacja informuje o kontynuowaniu łączenia się z siecią Wi-Fi utworzoną przez moje urządzenie iOS. Początkowo pojawił się problem z połączeniem. Musiałam więc ponowić te same przyszedł czas na wybranie danych, które chce przenieść na moje nowe urządzenie. Wybieram wszystko i idę dalej. Mina zrzedła mi przy czasie przenoszenia. Początkowo iPhone poinformował o 1 h i 28 minutach, ale wskaźnik rósł, by po chwili osiągnąć 6 h. To chyba faktycznie szybciej zrobiłabym to ręcznie… Ok, czas wariuje, a ja przynajmniej zacznę przygodę z iPhonem mając już do dyspozycji wszystko, czego potrzebuję. Jeśli czas oczekiwania jest dla Ciebie zbyt długi i stwierdzasz, że jednak nie potrzebujesz przenoszenia tych wszystkich danych, mam dla Ciebie ważną informację. Procesu przenoszenia nie da się zatrzymać. Można jedynie wyłączyć urządzenie lub przywrócić do ustawień fabrycznych i rozpocząć konfigurację od nowa. Tutaj warto podkreślić też, że same kontakty przeniesiesz w minutę. Apple ID, czyli dowód tożsamości użytkowników iOSAby móc korzystać z iPhone’a należy stworzyć swoje konto Apple ID. Pozwala ono na użytkowanie różnych usług Apple, takich jak AppStore, Apple Music czy iCloud. Można je porównać z kontem Google niezbędnym do korzystania z wielu usług na Androidzie (np. Sklepu Play). Jeden identyfikator pozwala zalogować się do wszystkich usług i na każdym urządzeniu. Kontem można zarządzać także z poziomu strony internetowej Apple ID. Jak utworzyć Apple IDJest to niezbędne do swobodnego korzystania z iPhone’a, więc tworzę wymagane konto w trakcie konfigurowania urządzenia. Oto kolejne kroki:Jako że to mój pierwszy raz z iPhonem, wybieram opcję: nie pamiętasz hasła lub nie masz Apple niezbędne informacje, czyli datę urodzenia, imię i wyboru mam teraz dwie możliwości. Wpisanie adresu e-mail lub utworzenie darmowego adresu e-mail wystarczy postępować zgodnie z wyświetlanymi instrukcjami. Na tym etapie konieczne jest zweryfikowanie adresu e-mail i numeru telefonu oraz skonfigurowanie uwierzytelniania dwuetapowego. Można jednak ten krok pominąć i wrócić do niego później z poziomu Ustawień. iPhone z systemem iOS. Czym różni się od urządzeń z Androidem?Gesty pełnoekranoweGdy podstawowe ustawienia są już skonfigurowane, mogę rozpocząć rozpracowywanie nowej zabawki. Pierwszą rzeczą, do której należy się przyzwyczaić, są funkcje gestów, związane z poruszaniem się po menu iPhone’a. Nowy Android co prawda również wprowadził tak zwany wyświetlacz pełnoekranowy, czyli pozbawiony dolnego paska nawigacji. Jednak wciąż można wybrać przyciski, które dla wielu użytkowników są dużo wygodniejsze. Muszę przyznać, że początkowo gesty te były dla mnie bardzo irytujące i mało intuicyjne. Zamykanie aplikacji, wracanie do poprzedniej strony czy wyłączanie otwartych w tle programów za pomocą ciągłego przesuwania palcem po ekranie zdaje mi się bardziej czasochłonne od szybkich, pojedynczych kliknięć w przyciski nawigacji systemowej. Bardzo często zdarzało mi się też przypadkowe wyłączenie jakiejś aplikacji czy wyświetlenie nieplanowanego okna. Po opisanym powyżej gniewie przyszedł czas na negocjacje i poszukiwanie w ustawieniach przycisków nawigacji. Tym sposobem, po przejściu czterech etapów psychologicznych, pozostała już tylko akceptacja. Po kilku dniach ciągłego użytkowania do wszystkiego można się przyzwyczaić. Nawigacja systemowa w iOS, czyli jakich gestów pełnoekranowych musisz się nauczyć?Wyjście z aplikacji za pomocą przesunięcia palcem od dołu do poprzedniej strony za pomocą przesunięcia palcem od lewej do prawej krawędzi ekranu lub za pomocą strzałki <, wyświetlanej w zależności od aplikacji w lewym górnym lub dolnym otwartego na Messengerze zdjęcia, filmu bądź zamknięcie story na Facebooku i Instagramie za pomocą przesunięcia palcem od górnej krawędzi w dół ekranu (odkryłam to po tygodniu użytkowania iPhone’a!). Można też użyć wyświetlanego w lewym górnym rogu przycisku Gotowe, co może być mylące. Bo co tu właściwie jest gotowe?Wyłączenie aplikacji działających w tle po precyzyjnym wysunięciu szuflady od dołu ekranu i przyciągnięciu jej do prawej strony. Na lewo widżety, na prawo bibliotekiPo odblokowaniu iPhone’a użytkownik przechodzi z ekranu blokady do ekranu początkowego, który stanowi już menu z aplikacjami. W androidziakach wita natomiast ekran główny, na którym znajdują się tylko najpotrzebniejsze programy oraz wygodny widżetem z godziną, datą i prognozą pogody. Pod względem personalizacji smartfony z Androidem i autorskimi nakładkami systemowymi oferują nieco więcej możliwości niż iOS, choć w wielu przypadkach ustawienia są podobne, a sposoby organizacji menu równie iPhonie najbardziej brakuje mi natomiast wspomnianego widżetu z datą, godziną i prognozą pogody oraz możliwości swobodnego rozmieszczania ikon w dowolnym miejscu ekranu. Aplikacje układają się bowiem automatycznie tak, aby nie zostało żadne wolne miejsce, co uniemożliwia stworzenie na iOS ekranu początkowego przypominającego ekran startowy na Androidzie. Osoby lubiące porządek i organizację przestrzeni w smartfonach, na iOSie mogą skorzystać jedynie z widżetów i możliwości tworzenia folderów. W tym temacie z ciekawszych funkcji w iPhonie wspomnieć należy o nowościach wprowadzonych przez iOS 14. Są to właśnie widżety na ekranie początkowym oraz biblioteka aplikacji. Po przesunięciu do ostatniej prawej strony pokazują się wszystkie pobrane programy i narzędzia automatycznie pogrupowane w zbiory tematyczne. Wędrując natomiast na lewą stronę użytkownicy Androida przechodzą do Google Discover, a użytkownicy iOS-a do strony pełnej widżetów, takich jak pogoda, stan baterii, kalendarz. Ekran ten można oczywiście dostosować do własnych potrzeb i uzupełnić o okienka najczęściej używanych to jednak moim zdaniem zbędny dodatek, skoro takie same widżety mogę dodać do menu początkowego. Również opcja wyszukiwania aplikacji nie będzie tu przekonującym argumentem, ponieważ mogę je w ten sam sposób znaleźć z poziomu biblioteki aplikacji. Przeczytaj więcej o systemie iOS 14Sprawdź 5 powodów, dla których warto zaktualizować iPhone’a do iOS 14 Podsumowując pierwsze kroki z iPhonem, gesty i menu nie przypadły mi początkowo do gustu. Teraz natomiast – po wprowadzeniu własnych ustawień, zmianie tapet, przeorganizowaniu rozmieszczenia aplikacji i, przede wszystkim, po przyzwyczajeniu się do pełnoekranowej nawigacji mogę zapomnieć o kiepskich pierwszych wrażeniach. AppStoreSkoro wyżej była już mowa o aplikacjach, skądś trzeba je pobierać. W urządzeniach z systemem iOS sklepem z aplikacjami jest AppStore. Co do samego programu, trzeba przyznać, że jest on ciekawie skonstruowany i graficznie przyjemny dla metafory sklepów stacjonarnych, wchodząc do AppStore, codziennie mijałam nową wystawę. Nie chodzi o nowe dostępne produkty, ale o polecane każdego dnia aplikacje, na które mogłabym sama nie trafić. Mowa o pogrupowanych w ciekawe kategorie grach na dziś i aplikacjach na dziś. Jest to owszem chwyt marketingowy polegający na wywołaniu potrzeby posiadania czegoś. Z drugiej strony, z korzyścią dla użytkownika, który może się zainspirować i odkryć coś nowego. Wszystkie propozycje zwieńczone są krótkimi artykułami, więc zanim zdecyduję się osobiście sprawdzić polecane aplikacje, mogę dowiedzieć się jakie korzyści mi zaoferują. Jeśli zaś poruszyć temat samej jakości oferowanych aplikacji, to tutaj można spotkać się ze zdaniami, że są to dużo lepsze wersje niż te dostępne w innych sklepach. Tutaj też trzeba zaznaczyć, że nie wszystkie aplikacje, z których korzystałeś na swoim androidowym smartfonie będą dostępne na iPhonie z iOS. Różnice wynikają między innymi z rygorystycznej polityki weryfikacji dostarczanego przez twórców oprogramowania. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko zainstalowania aplikacji zainfekowanej złośliwym wirusem. Biorąc jednak pod uwagę samą dostępność, ja szczególnie odczułam problem ze znalezieniem dobrej i regularnie aktualizowanej aplikacji z rozkładem MPK dla mojego miasta. Oferta AppStore jest dużo węższa niż na przykład Google Play. Aplikacje dostępne na obu systemach w większości wyglądają podobnie, natomiast czasem występują odczuwane różnice. Oto kilka przykładów: Ustawienia dotyczące preferencji w Messengerze pozbawione są możliwości aktywowania dymków czatu, wyświetlających się ponad aplikacjami. Nie można też zmienić ustawień konwersacji, takich jak motyw, a dla czatów grupowych – wyświetlić członków grupy. W aplikacji Facebooka natomiast pasek menu wyświetla się wzdłuż dolnej krawędzi. W kilku przypadkach odniosłam też wrażenie, że aplikacje wyglądają dużo prościej i mniej designersko niż w wersjach androidowych. To samo dotyczy zresztą podstawowych narzędzi, takich jak wiadomości, kontakty czy ustawienia. Oczywistą, acz wartą poruszenia kwestią jest to, że byli androidowcy muszą odzwyczaić się od wszechobecności aplikacji Google. Jeśli nie przenosiłeś danych z Androida na iOS każdy z użytkowanych dotąd programów od giganta z Mountain View musisz dopiero pobrać i zainstalować. Niemniej – najważniejsze, że da się to zrobić i to bezpiecznie! (ups, wybacz Huawei) Z drugiej strony, spotkać można dużo aplikacji przygotowanych jedynie dla AppStore i tylko tam dostępnych. Na przykład autorskie: przeglądarka Safari czy FaceTime, ale także aplikacje od zewnętrznych twórców. Popularnym obecnie przykładem jest Clubhouse, który wciąż jeszcze nie jest dostępny w wersji na androida. Fabryczne narzędziaPodstawowe narzędzia dostępne w iOS mają bardzo prostą formę, np. kilkupoziomowej listy. Jednak to, co w tym kontekście szczególnie przykuło moją uwagę to mało logiczna i niejasna struktura menu ustawień. Co prawda rzadko używane funkcje lądują na końcu listy, mimo to podział tych najważniejszych pozostawia wiele do życzenia. Próba odnalezienia interesujących funkcji nie należy do najprostszych. Pisanie wiadomości i notatekMiło zaskoczyła mnie wysoka jakość tak pospolitej funkcji, jak pisania na iPhonie. O dziwo, mimo niewielkiej klawiatury, pisze się na niej precyzyjnie i szybko, a to dla mnie duży plus. Żyjemy w końcu w czasach, gdy wysyłanie wiadomości i czatownie na najróżniejszych komunikatorach to pierwszy i najważniejszy sposób komunikacji. Literki wklepuje się bardzo przyjemnie, ekran reaguje szybko, a błędnie wpisane słowa w wielu przypadkach automatycznie się poprawiają i to zgodnie z intencją piszącego (w większości!). Propozycje zmian wyświetlane są już w trakcie pisania lub nad wyrazem, gdy wrócisz do wcześniejszego niepoprawnego zapisu. Na plus zasługuje także memoji i związane z nim funkcje. Ciężko mi ocenić, czy przyjemność pisania na klawiaturze odnosi się tylko do modelu, który trzymam w dłoniach, czy do wszystkich iPhone’ów. W końcu to mój pierwszy raz z Apple. Uznałam jednak, że warto o tym wspomnieć, ponieważ w androidowych smartfonach bywa z tym bardzo różnie. Ponadto, ta jakość wystukiwania literek, słów i zdań świadczy także o ogólnej poprawności – płynności i szybkości, działania ekranu oraz przyjemności poruszania się w obrębie dostępnych funkcji telefonu. Tu zahaczamy już też o stabilną pracę systemu operacyjnego i ogólnie rzecz biorąc całego urządzenia. Konstrukcja iPhone’aChoć nie chciałam tutaj poruszań kwestii wyglądu czy budowy, kilka elementów konstrukcji jest charakterystycznych tylko dla iPhone’ów i występuje we wszystkich wersjach smartfona od Apple. Koniecznie muszę wspomnieć o jednym drobnym, ale jakże praktycznym włączniku, umieszczonym na lewym boku iPhone’a. Jest to przesuwany przycisk do aktywacji trybu cichego. Bardzo przydatny, na przykład gdy pędzisz na spotkanie służbowe. Sprawdzi się też kiedy siedzisz już wygodnie w kinowym fotelu, czekając na seans filmu i chcesz wyciszyć dźwięk w telefonie, jednocześnie nie oślepiając wszystkich dookoła jasnym ekranem smartfona. Wystarczy jeden ruch, bez konieczności odblokowania ekranu, aby wyciszyć dźwięki powiadomień. Tutaj jednak nie sposób pominąć też dwóch rzeczy, które według mnie składają się na minus iPhone’a. Pierwszym z nich jest ten nieszczęsny, szeroki notch, który jednak zajmuje sporą część ekranu, podczas gdy w większości smartfonów jest już niewielka dziurka na środku lub w rogu górnej krawędzi ekranu. Pojawia się też aspekt typowy jedynie dla produktów marki Apple, a więc urządzeń z systemem iOS. Mam na myśli rodzaj złącza dostępnego w iPhone’ach. Mowa oczywiście o lightning, czyli porcie zupełnie innym niż popularne obecnie USB-C czy poprzednie microUSB, występujące w urządzeniach wszystkich innych marek. Trzeba zatem pamiętać, że ładowarki, słuchawki przewodowe czy kable lub przejściówki umożliwiające podłączenie urządzenia Apple do komputera, telewizora muszą być rodzajem Lightning. Na koniec muszę zaznaczyć jednak, że firma Apple zdecydowanie kładzie nacisk na wysoką jakość konstrukcji swoich produktów. Jest to odczuwalne w wielu elementach i zwracają na to uwagę także moi znajomi na co dzień korzystający z iPhone’ów – zarówno nowszych, jak i starszych wersji. Ponadto smartfony Apple są pyło- i wodoszczelne. Aktualizacje i bezpieczeństwo Apple zapewnia bardzo długi dostęp do aktualizacji. Patrząc na smartfony dostępne obecnie w sprzedaży, wybierając iPhone, można liczyć nawet na 5 lat wsparcia. Ta informacja jest ważna, bo żaden inny producent nie zapewnia aktualizacji przez tak długo. Bartłomiej Głowacki redaktor portalu Geex Ten cytat z recenzji iPhone’a 12 Pro oddaje w zasadzie wszystko, co chciałam przekazać w tym rozdziale. Rzeczywiście dużym atutem urządzeń z logo nadgryzionego jabłka jest właśnie najdłuższe na rynku wsparcie dla aktualizacji systemu, a te wiążą się też ze stale poprawianymi aspektami bezpieczeństwa. Gdy pojawia się możliwość upgrade’u, oznacza to, że załatane zostały wszelkie dostrzeżone luki umożliwiające dokonywanie cyberataków, przedostanie się wirusów i skradzenie prywatnych danych. Ponadto Android, w przeciwieństwie do iOS-a, ma otwarty kod źródłowy, co ułatwia hakerom odnalezienie i wykorzystanie luk bezpieczeństwa. W przypadku systemu od Apple nie jest to takie proste. Oczywiście firma Google nieustannie pracuje nad tym, aby do takich sytuacji nie dochodziło i stara się jak najszybciej wyłapywać oraz naprawiać błędy. Mimo to pod tym względem nadal przewagę utrzymuje Apple i iOS. W związku z tym inwestycja, jaką jest zakup iPhone’a, może być rzeczywiście traktowana jako bardziej opłacalna, ponieważ zyskujesz gwarancję długiej, stabilnej i bezpiecznej pracy urządzenia. Decydując się nawet na dwuletnie urządzenie, wciąż masz pewność dłuższego wsparcia dla aktualizacji, niż kupując smartfona z najnowszą wersją Androida. Praca urządzeń z iOS-emNa płynność i stabilność pracy urządzenia przekładają się nie tylko podzespoły, ale także optymalizacja systemu operacyjnego. Pod tym względem lepiej wypada Apple. Jego iOS sprawniej radzi sobie z zarządzaniem pamięcią podręczną, a więc mimo niższej pojemności RAM jego wydajność pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Podsumowanie. Czy warto zmienić urządzenie z systemem Android na iOS?Szczerze mówiąc, jestem bardzo zaskoczona tym, jak mało różnic znajduję między iPhonem a smartfonem z Androidem. Można je sprowadzić do kilku prostych apsektów – AppStore i różnice między ofertą sklepów oraz wyglądem i działaniem niektórych aplikacji; wsparcie dla aktualizacji; sterowanie gestami; personalizacja. Tutaj chciałabym podać też płynność działania systemu operacyjnego, ale przecież te granice mocno się już zacierają. Ponadto, wiele może zależeć od modelu – nie mogę zatem porównywać mojego średnipółkowego androidziaka lub dwuletniego poprzednika, który wciąż mi towarzyszy, do najnowszego iPhone’a, w dodatku w wersji Pro. Zresztą stabilna praca dostrzegalna jest dopiero po latach użytkowania, a tyle czasu nie było mi dane spędzić z urządzeniem Apple. Chętnie przekonałabym się o tej sprawności działania, mając starszy model w ręku. A tak mogę wyrażone tu zdanie popierać jedynie opiniami znajomych, którzy rzeczywiście chwalą sobie ten aspekt w iPhone’ach. Na koniec chciałabym podzielić się wypowiedziami moich redakcyjnych znajomych, którzy też przechodzili kiedyś etap wymiany Androida na iOS-a, a dzisiaj tak komentują swoje wrażenia: Przed laty byłem wiernym fanem Samsunga. Jednak każdy model po jakimś czasie użytkowania gwałtownie spowalniał, dlatego postanowiłem wybrać firmę z nadgryzionym jabłuszkiem. Włączając po raz pierwszy iPhone, byłem w szoku – minimalistyczny design, intuicyjna nakładka, jeden ekosystem i przede wszystkim zero zacięć przez długie lata. Chyba te słowa najlepiej definiują mój wybór. Oliwer Stanisławski redaktor portalu Geex Z iPhone'ów korzystam już od 5 lat i nie zamierzam tego w najbliższym czasie zmienić. Duża w tym zasługa intuicyjnego i prostego w obsłudze systemu iOS i jego estetyki. Poza tym lubię kompatybilność wszystkich urządzeń z rodziny Apple i system integracji danych pomiędzy nimi. Dużym plusem posiadania iPhone'ów jest także pierwszeństwo w kolejce do nowych aplikacji, czego najlepszym przykładem w ostatnich miesiącach jest Clubhouse. To wszystko w połączeniu z niezawodnością i estetyką iPhone'ów sprawia, że jestem jedną z tych użytkowniczek, która jak raz zasmakowała nadgryzionego jabłka, to już nic innego jej nie smakuje. Katarzyna Łukasiak redaktorka portalu Geex Zatem, czy warto wymienić smartfon z Androidem na iPhone? Zdecydowanie tak – wszystko zależy bowiem od Twoich potrzeb i oczekiwań. Na podstawie swojego, bądź co bądź krótkiego doświadczenia, mogę powiedzieć jedynie, że między iPhonem a innymi najnowszymi smartfonami nie dostrzegam osobiście przepaści, ani jakościowej, ani wydajnościowej. Choć tu niekwestionowanym atutem Apple jest długie wsparcie dla plusów produktów marki z Cupertino zaliczana jest też najczęściej optymalizacja i stabilna praca systemu przez lata. O tym nie było dane mi się przekonać z powodu zbyt krótkiego użytkowania, natomiast biorąc pod uwagę stale rozwijające się technologie i ta granica zdaje mi się mocno zacierać. Jeśli stoisz przed wyborem: iPhone z iOS czy smartfon z Androidem, pod uwagę musisz wziąć osobiste preferencje. Poniżej zamieszczam listę plusów i minusów, które dostrzegam między urządzeniami od Apple a produktami innych marek. Niewiele opcji personalizacji Złącze lightning, kompatybilne tylko z urządzeniami Apple Spory notch, nawet w najnowszych modelach Długi dostęp do aktualizacji Wysoka jakość konstrukcji AppStore i aplikacje zweryfikowane pod kątem bezpieczeństwa Wygodne centrum kontroli Włącznik trybu cichego w obudowie Optymalizacja systemu i płynna praca Stabilna praca systemu przez lata Wygodna i czuła klawiatura z memoji Do czego trzeba się przyzwyczaić Różnice w aplikacjach (związane z dostępnością oraz wyglądem i sposobem działania niektórych programów) Obsługa gestami Interfejs, a w nim: ustawienia, pulpit, centrum sterowania, ekran blokady

czym się różni smartfon od iphona